Między “zimnym chowem” a “bezstresowym wychowaniem”

Kontynuując wątek rodzinny w naszych mozaikowych wpisach chciałam podjąć ponownie temat wychowania. I choć bliskie mi rodzicielstwo bliskości, rozumiem tęsknotę niektórych, za tzw. kindersztubą. Prostota jasnych rozwiązań wśród obecnie promowanych intuicyjnych, bliskich natury sposobów podążania za jedynym w swoim rodzaju, niepowtarzalnym małym człowiekiem może być kusząca i wzbudzać sentyment wśród …

Z jakiego powodu ufam rodzicielstwu bliskości?

Jestem przekonana, że rodzicielstwo to jedna z najtrudniejszych (a raczej bądźmy szczerzy: najtrudniejsza) sztuka, z jaką mierzymy się w czasie naszej ziemskiej wędrówki. Bo to praca nieustanna, nielimitowana czasowo, a weekendy i święta nie są tu miłym odstępstwem… Bo nie masz gotowego scenariusza, a każdego dnia tworzysz go sam/a i …